| z-wiatremblog - archiwum: without |
|
withoutchęć do pisania nachodzi mnie tylko w chwilach złych. A więc chciałam żeby poszedł, wyprowadził się i zrobił to, kolejna awantura, o 2 nad ranem na ulicach opustoszałego miasta, tylko nasze krzyki i szarpanina..Ile razy można wybaczać. Nie chce tak marnować życia, ale dlaczego nadal w tym tkwie.o całoksztalt chodzi,, ludzie coś osiągają, mają talent, pasję, którym się oddają.a ja po łebkach wszystko. tu oglądne tu przeczytam, tu popstrykam, i nic na całość, tylko cząstke wszystkiego 2009-04-05 18:30:27 skomentuj (0) |