STRONA GŁÓWNA


BLOG

work work work


kilka godzin włóczenia w ramach relaksu i poprostu babskie przeglądanie szmatek, co mnie naprawdę uspokaja,, teraz następne kilka, kilkanaście godzin przed komputerem, studia to studia, pisać trzeba, ale czuję się mądrzejsza, a w między czasie maniakalne oglądanie filmów, najlepiej o społecznych wyrzutkach, teraz zaserwuje sobie tydzień filmów traktujących o artystach :) a po za tym od kilku dni jestem również kobietą pracującą co mnie cieszy niezbywale choć praca jest pożal się Boże !! ale doświadczenia człowiek nabywa, ogłady , cierpliwości z pewnością też się nauczę. Śmiesznie, mimo bólu brzucha, który spowodował, że ledwo doczołgałam się na zajęcia, ale luz blues.
2009-04-08 15:59:07 skomentuj (0)